Letnia Yerba Mate, czyli TERERE

Wedle legend Terere powstało podczas wojny Paragwaju z Boliwią (o Chaco w latach 1932-35). Paragwajczycy, aby nie zdradzić swojego położenia zaprzestali rozpalania ognisk i tym samym nie mogli podgotować wody na mate. Zalewali zatem yerbę zimną wodą, by się wzmocnić i ochłodzić przy okazji. Co ciekawe we wschodniej Boliwii także pije się tak Yerba Mate. Paragwajczycy zaszczepili im tę formę. Czy faktycznie Terere powstało tak późno? Jasne, że nie! Przyjrzyjmy się indiańskim tradycjom i przy okazji sposobom przyrządzania TERERE :)

WYCIĄG Z YERBA MATE

 

W zielarstwie wyróżniamy różne sposoby ekstrakcji związków czynnych z rośliny: napary, wywary/odwary, maceracje i wiele pomniejszych rodzajów. Otrzymujemy z nich określony w działaniu i smaku napój lub lekarstwo. Każdy sposób odpowiada także danej części rośliny: korzenie i kory gotujemy (wywar), a liście czy kwiaty parzymy, ponieważ są delikatniejsze. Większość roślin możemy także przygotować przy użyciu zimnego „rozpuszczalnika”: alkoholu, oleju, octu czy właśnie lodowatej wody. W przypadku Yerba Mate, aby otrzymać wyciąg, czyli „napar” na zimno, musimy użyć naprawdę dobrze schłodzonej wody, lub z dodatkiem kostek lodu. Wtedy dopiero susz się otworzy i zadziała. Z letnią wodą yerba nie reaguje, potrzebuje albo ciepłej, albo lodowatej.

Indianie Guarani nazywali taki wyciąg

ka’ay: zioła w wodzie.

wiąże się to z tym, że na terenach ich życia było i jest bardzo gorąco, znali zatem wyciągi ziołowe i taki z yerby był ich albo istotną częścią, albo zimne wyciągi z ziół służyły zalewaniu suszu yerbowego. W Paragwaju nadal pije się przede wszystkim Terere, a większość marek z tego kraju produkowana jest z myślą o parzeniu na zimno. Dlatego są tak gorzkie i wyraziste w smaku! Inaczej na zimno nie poczulibyśmy tej klasycznie yerbowej mocy.

A skąd się wzięło słowo Tereré w takim razie? Powstało trochę później, lecz pochodzi lub nawiązuje do języka guarani z uwagi na akcent na ostatnie E. Bardzo prawdopodobna teoria mówi, że to dźwiękonaśladowcze wyrażenie ostatnich „siorbów” yerby w naczyniu.

 

 

Kojarzycie ten charakterystyczny dźwięk? Następnym razem siorbiąc końcówkę swej mate pomyślcie: te-re-ree!

 

 

 

 

Terere zostało też przebadane pod kątem znaczeniowym i pewien badacz (niestety źródeł dokładnych tu jeszcze nie ma), wysunął przypuszczenie, że słowo podobne – tarerekíh – znaczy „napój unoszący duchy, pobudzający i dodający odwagi”.

Zastanówmy się chwilkę nad tym – wiadomo, że yerba pobudza i tym samym wzmacnia nie tylko ciało, ale i psychikę, dając jej powera do działania. A co z tymi duchami? Chodzi o duchy ogólnie czy jednostkową duszę? Podejrzewam, że – biorąc pod uwagę kulturę Indian Guarani – chodzi o duchy natury, z którymi dusza człowieka jest praktycznie tożsama, jest jej częścią. Może zatem poprzez połączenie z rośliną, odnowić w sobie to poczucie jednolitości, by w obfitości i radości cieszyć się życiem.

Jeśli zaś chodzi o związki czynne, jakie uzyskujemy z wyciągu Yerba Mate, to mamy w tak zaparzonej yerbie więcej POLIFENOLI, będących antyksydantami. Dzięki nim zachowujemy zdrowie komórek, cieszymy się lekkością, czystością ciała i psychiki, a przede wszystkim stajemy się odporni na cywilizacyjne choroby i przypadłości. Tutaj zatem Terere robi najwięcej roboty – napar na ciepło działa bardziej pobudzająco, zaś na zimno odmładzająco. Nie znaczy to, że Terere nie pobudza – ależ oczywiście! O tym poniżej :)

 

TERERE – PRZYGOTOWANIE!

 

Tradycyjnie w Paragwaju używa się naczyń wykonanych z bydlęcego rogu lub Palo Santo, które mają podłużny kształt i nadają się (często tylko) do zalewania w nich yerby zimną wodą. Bo np. bydlęce rogi źle zareagowałyby z ciepłą. Obecnie jednak takie naczynia robi się z najróżniejszych tworzyw. Nazywają się one guampa (ka’ygua). 

To tyle! Tak naprawdę we wszystkim możemy napić się Terere.

 

PRZEPIS 

TERERE NAJPROSTSZE

Chłodzimy maksymalnie butelkę wody

Wsypujemy susz do naczynia (można trochę więcej niż zwykle)

Zalewamy tą wodą

Patrzymy jak susz wciąga wodę (trochę wolniej niż ciepłą, ale robi to :))

Dolewamy znów trochę zimnej wody, można wrzucić kostki lodu, by utrzymywały temperaturę

Pijemy! I rozkoszujemy się orzeźwieniem!

 

 

Jaką yerbę wybrać do Terere zapytacie?

>> Paragwajskie, mocno dymne sprawdzą się, ponieważ pomimo zalania zimną wodą zachowają dymny smak.

>> Jeśli szukacie ochłody, a nie mocy smakowej, to proponuję ziołowe yerby (mięta, cedron, boldo, burrito itd) czy też owocowe (cytrusy etc).

>> Wygodne w piciu będą despalady (bez patyczków), albo nowoczesne mate green/verde mate (bez pyłu).

Ilość zalań w TERERE jest z reguły większa niż na ciepło.

 

 

 

Smacznego letniego siorbania!

Dajcie szanse TE-RE-REEE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *